poniedziałek, 3 listopada 2014

Migdałowy pudding z chia


Magiczne nasionka w delikatnym, migdałowym kremie pod bakaliowym niebem...




Co powiecie na tę ciekawą, wegańską propozycję deseru z nasion chia? Wygląda apetycznie, prawda? A jeśli powiem Wam, że smakuje jeszcze ciekawiej niż wygląda, dacie się skusić? 
Chia mają doskonałe właściwości odżywcze i zdrowotne. Zawierają m.in. dużą ilość błonnika, kwasy omega 3 i 6 w odpowiednich proporcjach, liczne witaminy i minerały oraz łatwo przyswajalne białko. Wspomagają nawilżanie organizmu, ponieważ maja dużą zdolność absorbowania wody, dlatego są wskazane jako uzupełnienie diety osób regularnie uprawiających sport.
Pochodzą z Ameryki Południowej, gdzie od wieków były podstawą diety. Aztekowie zaliczali chia do pięciu najważniejszych pokarmów zapewniających sprawność fizyczną i psychiczną. Choć do dziś nasiona chia uprawiane są głównie za oceanem, coraz częściej są sprowadzane do Europy i coraz powszechniej dostępne w sprzedaży. U nas w Polsce można je już dostać w większości sklepów ekologicznych, także tych internetowych. 
Ps. Pudding z chia świetnie sprawdza się nie tylko jako popołudniowy deser, ale też jako śniadanie! Zamiast mleka migdałowego, które ja wybrałam do zrobienia puddingu, można też użyć mleka kokosowego lub ryżowego, wymienione tutaj bakalie  zamienić na inne, ulubione lub na zestaw ulubionych, świeżych owoców.



Składniki na jedną porcję:
  • 3 łyżki nasion chia,
  • szklanka mleka migdałowego lub ryżowego,
  • 1-2 łyżki syropu z agawy lub miodu (opcjonalnie),
  • banan,
  • kilka orzechów macadamia,
  • kilka orzechów włoskich,
  • łyżka migdałów,
  • łyżka jagód inkaskich,
  • łyżeczka surowego kakao (opcjonalnie).



Jak to zrobić?
  1. Nasiona chia zalewamy mlekiem migdałowym posłodzonym miodem lub syropem z agawy, mieszamy. (Możemy też dodać łyżeczkę kakao, jeśli chcemy uzyskać kakaową wersję.) Odstawiamy na 15 minut, ponownie mieszamy i wstawiamy do lodówki na całą noc.
  2. Następnego dnia pudding jest gotowy. Wyciągamy go z lodówki i ozdabiamy pokrojonym w plasterki bananem i bakaliami.





SMACZNEGO ŻYCZY KUCHNIA LETYCJI!  :)



5 komentarzy:

  1. Uwielbiam nasiona chia :) wykorzystuje je niemalże do wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zachwycona! Idealnie połączyłaś smaki i całość pięknie podałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam nasionka chia, a z dodatkiem orzechów to rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. a to się je tylko na zimno czy można na ciepło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam tylko na zimno, obawiam się, że na ciepło może stracić swoją gęstą konsystencję, ale można próbować :)

      Usuń